Świetlica socjoterapeutyczna » Aktualności » autor: DG, edytowany: 10.06.2014, czytany: 1872
Wiatr we włosach, muchy na zębach, pisk opon, terkot szprych - tak świetliczaki wspominają pierwszą w tym roku wycieczkę rowerową, której miejscem docelowym było jezioro Duszatyń.
Pierwszy przystanek to oczywiście lody, następnie park w którym nie obyło się bez zabaw. Kolejne miejsce to stadnina koni oraz nowy cmentarz. Bez potu i łez dotarliśmy do celu. Oczywiście nie możemy się doczekać kolejnej przygody.