» » autor: , edytowany: 07.07.2013, czytany: 2136
Dzień 12.05 to dość szczególna data dla naszej gromadki. Dziś po raz pierwszy mogliśmy skorzystać z dodatkowejatrakcji i nowej formy wypoczynku. Pięknych nowiutkich rowerów zakupionych przez Ks. Henryka. Naprawdę wspaniały sprzęt! Co prawda ze względu na ograniczoną ilość rowerów niw wszyscy jednocześnie mogli wybrać się na rowerową eskapadę. Zaradzono temu szybko, dzieląc się na dwie grupy. Pierwsze próby i przegląd sprzętu dokonały się na terenie naszego podwórka, by uniknąć późniejszych niespodzianek. Każdy jak najszybciej chciał dosiąść swojego „mechanicznego dwukołowego rumaka”, by móc na trasie sprawdzić swoje możliwości. Pani Beata Sebastian z dużym zaangażowaniem przewodziła pierwszej i drugiej grupie, prowadząc wycieczkę w stronę jeziora Duszatyn. Czerwonym światełkiem i zarazem ubezpieczycielem tego mini peletonu był Pan Waldemar . Pilnował on, aby nikt nie pozostał za bardzo w tyle.
Na najmłodszych i oczekujących na swoją kolej, czekała również wspaniała niespodzianka- dmuchany zamek. Szczególnie zadowolone były maluchy Kacper, Amelia a także Malwina. Choć i pozostali nie stronili od dmuchanego królestwa. W pewnym momencie aura stanęła pod znakiem zapytania-na niebie pojawiły się czarne chmury. Pani Ania Łada i Ks. Henryk Łącki z zatroskaniem zerkali na niebo. Nie przerwano jednak zabawy i nasza radość trwała do końca. Po radośnie i bardzo miło spędzonym popołudniu kolacja znikała z talerzy w mgnieniu oka. A pod koniec dnia układaliśmy już w naszej wyobraźni kolejne plony rowerowych wycieczek.